Misja: na ratunek

Misja: na ratunek

07.07.2026

Połączyła ich misja pomocy ludziom, walki z czasem, który oznacza życie lub śmierć. Ratownicy z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu (WSPR), ukraińskiego Stowarzyszenia Przewodników Górskich „Rovin” i Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy realizują projekt RescueFirstAid o wartości prawie 2,3 mln EUR.

Dobra współpraca służb ratowniczych ma kluczowe znaczenie w zwalczaniu skutków wypadków i katastrof, zwłaszcza gdy w grę wchodzi ludzkie życie. Tu nie ma granic między państwami, a dobra znajomość partnerów z sąsiednich krajów może mieć kluczowe znaczenie dla neutralizacji zagrożeń.

Ze stroną ukraińską współpracujemy już od lat, chociażby reagując na różne zdarzenia o charakterze masowym na tym szczególnym terenie przygranicznym, np. wypadki z udziałem ukraińskich autokarów. Rosyjska agresja na Ukrainę pokazała, że jest potrzeba wymiany doświadczeń i podniesienia jakości usług medycznych, które świadczymy. Projekt powstał właśnie po to, aby przygotować polskie i ukraińskie służby ratownicze do profesjonalnego wzajemnego wsparcia. Ma to wzmocnić i rozwinąć nasze zespoły ratownictwa górskiego i medycznego na obszarze przygranicznym – podkreśla Rafał Kijanka, dyrektor WSPR w Przemyślu.

Praca ratowników wymaga ciągłego doskonalenia umiejętności, by w warunkach dużego stresu jak najlepiej pomóc poszkodowanym. Do tego niezbędne są szkolenia, które są ważną częścią projektu.

Głównym obszarem jest ratownictwo medyczne i są to szkolenia z pierwszej pomocy (…) oraz zaawansowane szkolenia z ratownictwa wodnego i górskiego. Przewidujemy także szkolenia, których wcześniej nie robiliśmy zbyt często ze względu na brak takich zagrożeń. W związku z wybuchem wojny na Ukrainie pojawiły się zagrożenia militarne, chemiczne, biologiczne i także, niestety, te radiacyjne. Stąd planujemy szkolenia z medycyny pola walki, gdzie ratownicy będą mogli zapoznać się ze sprzętem do dekontaminacji: ze specjalnymi komorami, z kombinezonami, z maskami pełnotwarzowymi i te doświadczenia wymienimy właśnie po to, żeby skuteczniej nieść pomoc ludności po obu stronach granicy – rozwija dyrektor przemyskiej WSPR.

W ramach projektu zaplanowane są międzynarodowe konferencje, spotkania oraz właśnie te wspomniane specjalistyczne szkolenia. Partnerzy projektu opracują również wspólne rozwiązania w zakresie współdziałania podczas zdarzeń kryzysowych w regionie transgranicznym.

Projekt to także inwestycje w sprzęt. Strona polska otrzyma dwa samochody: ambulans i samochód specjalistyczny z agregatem i oświetleniem oraz sprzęt medyczny, taki jak USG, defibrylatory i fantomy do ćwiczeń. Natomiast partnerzy z Ukrainy planują zakup między innymi skuterów śnieżnych, ratowniczych pojazdów gąsienicowych, specjalistycznych dronów, zestawów lawinowych, manekinów szkoleniowych, kombinezonów i zestawów ratowniczych. Dzięki współpracy w ramach projektu ukraińskie służby ratownicze zdobędą wiedzę umożliwiającą im przystąpienie do Międzynarodowej Komisji Ratownictwa Górskiego IKAR-CISA.

Ważnym działaniem realizowanym po stronie ukraińskiej jest uruchomienie aplikacji „Ratunek” („Poriatunok”), która ułatwia lokalizację osób zaginionych i uzyskanie informacji o stanie ich zdrowia, a co za tym idzie – szybsze dotarcie z pomocą i lepsze jej przygotowanie.

Będzie to aplikacja zgodna z tą samą, którą mamy w Polsce, zaznacza p. Katarzyna. – Dzięki temu będzie lepsza współpraca pomiędzy służbami. Wyeliminuje też barierę językową i barierę różnych aplikacji, np. ukraińska działa tylko w Ukrainie, natomiast polska – tylko w Polsce, dlatego to jest ważny element. Nieważne, czy będziemy znajdować się w ukraińskich Karpatach, czy w polskich Bieszczadach – będziemy mogli przy pomocy tej aplikacji wezwać służby ratunkowe – dodaje dyrektor WSPR.

Działania zrealizowane w projekcie RescueFirstAid zwiększą umiejętności ratowników poprawiając w ten sposób bezpieczeństwo mieszkańców pogranicza, podróżnych i turystów.

Jak już się przekonaliśmy niejednokrotnie – żywioły, epidemie, katastrofy nie znają granic. Dzięki projektowi pomoc na pewno dotrze szybciej, będzie skuteczniejsza i efektywniejsza – podsumowuje Katarzyna Solarz.